Niezwykłe miejsce na mapie Polski dla rodzin z dziećmi i nie tylko. To tutaj spróbujecie przepysznych wypieków, delektować się będziecie aromatem kawy lub herbaty, a to wszystko w nieprzeciętnym towarzystwie. W specjalnie wyznaczonej sali można pogłaskać, poobserwować i pobawić się z kotami. Być może któryś z nich otrze się o Twoją nogę lub wskoczy na kolana Twojego dziecka i z rozkosznym mruczeniem odda się jego pieszczotom :).
WAŻNE: Obowiązują tzw. godziny dziecięce 12.30 - 14.00; 15.00 - 16.30; 16.30 - 18.00
FAQ
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy Kocimiętka jest odpowiednia dla małych dzieci i jaki wiek najlepiej się sprawdza?
To miejsce jest nastawione na rodziny, a dla dzieci wyznaczono specjalne godziny wizyt. Najlepiej sprawdza się u dzieci, które potrafią stosować się do zasad i szanować zwierzęta, na przykład nie gonić kotów i dać im odejść, gdy nie mają ochoty na głaskanie.
Jakie są godziny dziecięce w Kocimiętce?
Obowiązują godziny dziecięce: 12.30-14.00, 15.00-16.30 oraz 16.30-18.00. Warto zaplanować wizytę właśnie wtedy, jeśli zależy Wam na swobodniejszej atmosferze dla najmłodszych.
Jak wygląda wizyta na miejscu i kontakt z kotami?
W obiekcie jest specjalnie wyznaczona sala, w której można obserwować koty i bawić się z nimi, jeśli same mają na to ochotę. Z opinii wynika, że czasem kotów na sali może być mniej (np. gdy są chore lub na kwarantannie), a część może odpoczywać na wysokich półkach, więc przed wizytą warto dopytać o aktualną sytuację.
Czy w Kocimiętce można coś zjeść i wypić, także nie tylko na słodko?
Tak, Kocimiętka słynie ze słodkich wypieków, a goście chwalą też kawę i herbatę. Z opinii wynika również, że w menu są smakołyki nie tylko na słodko, ale i na słono.
Ile czasu warto zaplanować na wizytę tutaj?
Najwygodniej dopasować czas do godzin dziecięcych i zarezerwować sobie tyle, by spokojnie napić się kawy i poczekać, aż koty same podejdą. Warto pamiętać, że koty nie zawsze są chętne do kontaktu, więc lepiej nastawić się na spokojne obserwowanie i krótkie zabawy, gdy zwierzaki mają na to ochotę.
Czy w Kocimiętce da się wejść z wózkiem i jak wygląda organizacja na miejscu?
Z opinii wynika, że z wózkiem można zejść po schodkach w dół, więc dostępność jest oceniana jako w porządku. Na miejscu zamówienia składa się przy ladzie i trzeba po nie podejść, co bywa trochę kłopotliwe, bo drzwi do sali z kotami trzeba zamykać, żeby zwierzaki nie uciekły.
Jak wygląda parking przy tym miejscu?
W dostępnych informacjach i opiniach nie ma konkretnych danych o parkingu. Jeśli jedziecie autem, najlepiej sprawdzić opcje parkowania w okolicy przed wizytą lub dopytać obsługę Kocimiętki.
Odpowiedzi na powyższe pytania zostały przygotowane z pomocą AI.
Jak oceniasz to miejsce?
Byłaś/eś w Kocimiętka?
Dodaj swoją opinię i daj znać innym rodzicom co sądzisz o tym miejscu!
Byliśmy w Kocimiętce całą rodziną. Jednak niestety trafiliśmy na moment, kiedy na sali było bardzo mało kotów. Po rozmowie z opiekunką okazało się, że kotki są albo chore albo na kwarantannie. No i trochę się zawiedliśmy. Mieliśmy nadzieję na wygłaskanie kocich mordek przez naszych synków. Natomiast, te które były na sali miały już dość przytulasów i siedziały na wysokich półkach. Nasze dzieci to uszanowały, mimo, że były zawiedzone. Jednak co mnie zmartwiło, to inni rodzice, którzy nie interweniowali, gdy ich dzieci, które mimo tego, że kotek uciekał goniły go. A jest w regulaminie zaznaczone, że takie zachowania są zabronione.
Wystrój też jednak trochę zostawia do życzenia☹ Ale to pewnie kwestia budżetu.
Podsumowując – inicjatywa bardzo dobra, jednak przed pójściem warto zapytać ile jest kotków na sali.
Byliśmy w kawiarni Kocimiętka i naprawdę warto tu zajrzeć i zarezerwować miejsce w sali z kotami. Dla dzieci są wyznaczone specjalne godziny. Kotki swobodnie spacerują między stolikami, czasem wskakując na kolana, ocierając się o dzieci i… można się z nimi wspaniale pobawić! Nasze pociechy były zachwycone i piszczały z radości. Atmosfera jest wyjątkowa, a choć niektórzy goście patrzyli nieco krzywo na piski szczęśliwych dzieci, dla nas było to czysta radość 😊
Kawiarnia sama w sobie to strzał w dziesiątkę – koty mają mnóstwo przestrzeni do zabawy, duże drapaki i obecność opiekuńczej pani, która dba o ich komfort. Kotki są zadbane, spokojne i chętnie przyjmują pieszczoty, mrucząc przy tym z zadowolenia.
Do tego kawa – wyśmienita! – oraz menu pełne smakołyków nie tylko na słodko, ale i na słono. Z wózkiem można zejść po schodkach w dół, więc dostępność jest wciąż w porządku. Jest też druga sala bez zwierząt oraz można kupić urocze pamiątki: breloczki, poduszki i inne drobiazgi z kotkami. Jedzenie i napoje zamawia się przy ladzie, trzeba po nie pójść, co było troszkę kłopotliwe, bo drzwi od sali trzeba zamykać, aby kotki nie uciekły.
Kocimiętka to miejsce, do którego chce się wracać – dla dzieci, dla dorosłych, dla samej radości bycia wśród kotów i wspólnej zabawy z nimi! 🐾
Asia K
10 października 2025 at 15:24Byliśmy w Kocimiętce całą rodziną. Jednak niestety trafiliśmy na moment, kiedy na sali było bardzo mało kotów. Po rozmowie z opiekunką okazało się, że kotki są albo chore albo na kwarantannie. No i trochę się zawiedliśmy. Mieliśmy nadzieję na wygłaskanie kocich mordek przez naszych synków. Natomiast, te które były na sali miały już dość przytulasów i siedziały na wysokich półkach. Nasze dzieci to uszanowały, mimo, że były zawiedzone. Jednak co mnie zmartwiło, to inni rodzice, którzy nie interweniowali, gdy ich dzieci, które mimo tego, że kotek uciekał goniły go. A jest w regulaminie zaznaczone, że takie zachowania są zabronione.
Wystrój też jednak trochę zostawia do życzenia☹ Ale to pewnie kwestia budżetu.
Podsumowując – inicjatywa bardzo dobra, jednak przed pójściem warto zapytać ile jest kotków na sali.
sobanska-kasia
6 września 2025 at 00:22Byliśmy w kawiarni Kocimiętka i naprawdę warto tu zajrzeć i zarezerwować miejsce w sali z kotami. Dla dzieci są wyznaczone specjalne godziny. Kotki swobodnie spacerują między stolikami, czasem wskakując na kolana, ocierając się o dzieci i… można się z nimi wspaniale pobawić! Nasze pociechy były zachwycone i piszczały z radości. Atmosfera jest wyjątkowa, a choć niektórzy goście patrzyli nieco krzywo na piski szczęśliwych dzieci, dla nas było to czysta radość 😊
Kawiarnia sama w sobie to strzał w dziesiątkę – koty mają mnóstwo przestrzeni do zabawy, duże drapaki i obecność opiekuńczej pani, która dba o ich komfort. Kotki są zadbane, spokojne i chętnie przyjmują pieszczoty, mrucząc przy tym z zadowolenia.
Do tego kawa – wyśmienita! – oraz menu pełne smakołyków nie tylko na słodko, ale i na słono. Z wózkiem można zejść po schodkach w dół, więc dostępność jest wciąż w porządku. Jest też druga sala bez zwierząt oraz można kupić urocze pamiątki: breloczki, poduszki i inne drobiazgi z kotkami. Jedzenie i napoje zamawia się przy ladzie, trzeba po nie pójść, co było troszkę kłopotliwe, bo drzwi od sali trzeba zamykać, aby kotki nie uciekły.
Kocimiętka to miejsce, do którego chce się wracać – dla dzieci, dla dorosłych, dla samej radości bycia wśród kotów i wspólnej zabawy z nimi! 🐾