EC1 Łódź to dawna elektrownia, która kiedyś zaopatrywała przemysłowe miasto w prąd, obecnie przechodzi rewitalizację i tworzone są w jej wnętrzach siedziby instytucji kulturalnych i edukacyjnych.
To właśnie w murach elektrowni powstało EC1 Łódź Centrum Nauki i Techniki - interaktywne i edukacyjne miejsce, w którym odwiedzający uczą się jak powstawała tutaj kiedyś energia. Można tutaj przekonać się jak kiedyś transportowany był węgiel, jak działały olbrzymie kotły, a nawet poczuć się jak w jednym z nich. Poza tematyką związaną z wytwarzaniem prądu znalazło się tutaj również miejsce na wystawy tematyczne z innych dziedzin. Odwiedzający mają okazję przyjrzeć się zjawiskom fizycznym, reakcjom chemicznym, poznają zjawiska zachodzące w otaczającym nas świecie, dowiedzą się jak działo światło, dźwięk, a nawet dowiedzą się czegoś o kosmosie.
Wystawa jest pełna interaktywnych stanowisk i ciekawych eksperymentów. Jest kilka gier multimedialnych wymagających współpracy pomiędzy uczestnikami.
Dodatkowo, wizytę w EC1 można wzbogacić o seans w Planetarium, a młodsze dzieci mogą się udać do pobliskiej Ulicy Żywiołów.
Wizyta w EC1 Łódź zrobiła na nas ogromne wrażenie, choć była to wyprawa z kategorii tych „dla każdego coś miłego”. Odwiedziłem to miejsce z 3-letnią córką i trzeba przyznać uczciwie: dla takiego malucha część eksponatów i interaktywnych stanowisk była jeszcze trochę za trudna i skomplikowana. Mimo to, mała chętnie biegała i na swój sposób odkrywała przestrzeń.
Ja, jako dorosły, miałem również wielką frajdę! Wystawy są genialnie przygotowane, angażujące i dają mnóstwo satysfakcji.
To, co jednak zachwyca najbardziej, to sama architektura. EC1 to przepiękny przykład rewitalizacji i odnowienia zabytku. Połączenie industrialnej historii dawnej elektrowni z nowoczesnością zapiera dech w piersiach. Dla samej historii tego miejsca i niesamowitego klimatu postindustrialnej Łodzi po prostu TRZEBA tu przyjść. Gorąco polecam, zarówno dla starszych dzieci, jak i dla samych dorosłych!
Polecam kupować bilet łączony razem z Orientarium!
Miejsce idealne na “niepogodę” – praktycznie można spędzić tam pół dnia z rodziną, ba nawet cały dzień. Poza wystawą, warto skorzystać z godzinnej wycieczki z przewodnikiem (opcja dostępna w weekendy) oraz wybrać się na seans do kina sferycznego – dodatkowo płatne. Samo EC1 raczej dla starszaków, ale będąc z młodszymi dziećmi można zajrzeć także do Ulicy Żywiołów oraz Planetarium (od 5 r.ż). Co więcej, kawiarnia na 3 piętrze gwarantuje widoki na plac budowy – każdy rodzic zrozumie, że to wspaniałe miejsce i realna szansa na ciepłą kapuczinę 😉
Kamil Radzewicz
30 czerwca 2026 at 22:36Wizyta w EC1 Łódź zrobiła na nas ogromne wrażenie, choć była to wyprawa z kategorii tych „dla każdego coś miłego”. Odwiedziłem to miejsce z 3-letnią córką i trzeba przyznać uczciwie: dla takiego malucha część eksponatów i interaktywnych stanowisk była jeszcze trochę za trudna i skomplikowana. Mimo to, mała chętnie biegała i na swój sposób odkrywała przestrzeń.
Ja, jako dorosły, miałem również wielką frajdę! Wystawy są genialnie przygotowane, angażujące i dają mnóstwo satysfakcji.
To, co jednak zachwyca najbardziej, to sama architektura. EC1 to przepiękny przykład rewitalizacji i odnowienia zabytku. Połączenie industrialnej historii dawnej elektrowni z nowoczesnością zapiera dech w piersiach. Dla samej historii tego miejsca i niesamowitego klimatu postindustrialnej Łodzi po prostu TRZEBA tu przyjść. Gorąco polecam, zarówno dla starszych dzieci, jak i dla samych dorosłych!
Polecam kupować bilet łączony razem z Orientarium!
Natalia Maciej
29 marca 2026 at 01:42Miejsce idealne na “niepogodę” – praktycznie można spędzić tam pół dnia z rodziną, ba nawet cały dzień. Poza wystawą, warto skorzystać z godzinnej wycieczki z przewodnikiem (opcja dostępna w weekendy) oraz wybrać się na seans do kina sferycznego – dodatkowo płatne. Samo EC1 raczej dla starszaków, ale będąc z młodszymi dziećmi można zajrzeć także do Ulicy Żywiołów oraz Planetarium (od 5 r.ż). Co więcej, kawiarnia na 3 piętrze gwarantuje widoki na plac budowy – każdy rodzic zrozumie, że to wspaniałe miejsce i realna szansa na ciepłą kapuczinę 😉